Nie możesz uwierzyć w żadne przeczytane w tej książce zdanie, bo każde może się okazać kłamstwem. Nie możesz wierzyć rodzinie, znajomym, możesz uwierzyć sobie?

Czy wiesz, o czym teraz myślę?
Czy mogę ci zaufać?
Czy mogę zaufać sobie?

Tragiczna historia młodej dziewczyny, która po śmierci swojej mamy popada w głęboką depresję. Z domu wyciąga ją zaginięcie najlepszej przyjaciółki, która komunikuje się z nią tylko poprzez SMSy. Czy to na pewno ona? Tak. Czy jest w niebezpieczeństwie? Tak. Musisz jej pomóc, tylko jak pokonać swój strach i wyjść z domu? Jak wsiąść znów do samochodu, kiedy twoja matka zginęła w tragicznym wypadku kilka miesięcy wcześniej?

Historia Wylie (nie wiem dlaczego, ale ciągle czytałam Wall-E, jak ten robocik z bajki Disneya), która próbuje uporać się ze śmiercią matki. Życie jej nie szczędzi, w tajemniczy sposób znika jej najlepsza i jedyna przyjaciółka. Wylie wraz z chłopakiem Cassie – Jasperem, wyruszają w drogę mając tylko jednozdaniowe SMSy od Cassie za przewodnika. Jednak nie wszystko będzie tak łatwe, gdy okazuje się, że wszystko co dotychczas dziewczyna uważała za prawdę – okazuje się kłamstwem, a każda napotkana osoba nie jest tym , za kogo się podaje…

Genialny thriller z lekką nutą strachu i ogromnym wachlarzem niedopowiedzeń i zagadek, których nie łatwo się domyślić, a nawet jeśli zdaje nam się, że wiemy już co autorka miała na myśli….okazuje się, że jesteśmy w błędzie. Idealna książka dla młodzieży, która dopiero zaczyna swoją przygodę z książkami z zagadką w tle, bo mimo, iż historia zdaje nam się być łatwa i przewidywalna, nadal nie wiemy kim są Outliersi? Zagadkowa okładka, zagadka zaginięcia Cassie, zagadkowi Outliersi, wszystko jest zagadką i wszystkie te zagadki są ze sobą połączone…

Jakie mam zdanie o tej książce? Bliżej nieokreślone. Nie żałuję, że ją czytałam, bo muszę przyznać, że ta historia na prawdę mnie wciągnęła, jednak nie uważam, żeby spodobała się ona dorosłym czytelnikom, którym bliższe są bardziej realne historie. Wczułam się w tą zagadkę, wczułam się w klimat lasu i dziwnego obozowiska, szczególnie, że czytałam książkę nocą. Z każdym momentem, kiedy myślałam, że zagadka się już rozwiązała – okazywało się, że jednak nie..i ‚stety bądź niestety – ciągnęło się to aż do ostatniej kropki książki. Czekam z niecierpliwością na kolejne części i mam nadzieję, że ta historia bardziej się rozwinie, bo jeśli autorka jeszcze trochę „podrasuje” swoją powieść, to może się stworzyć na prawdę świetna seria…